Powroty cieszą

Niedziela 24 marca. Dzisiaj biegałem po Cynkowie. Wybiegłem około godziny 14:40. Piętnaście minut później dobiegłem do pobliskiego przystanku. Zauważyłem, że w pobliżu wykorzystałem większość tras, które mogłem odwiedzić. Biegnę więc dzisiaj tą drogą, którą robię to najczęściej. Po ostatnim biegu, gdzie pobiłem swój własny osobisty rekord kilometrów, potrzebowałem, aż tygodnia, żeby zregenerować organizm. Nie żałuję swojej decyzji. Dzisiaj wracam biegnąc tą drogą, wędruje najczęściej. Mój organizm już się się zregenerował i czuje się dobrze. Po ostatnim wymęczającym biegu doceniłem samo bieganie, a nie to gdzie biegnę. Zatrzymuje się na kolejnym przystanku. Obecnie sprawiam, że bieganie staje się dla mnie przyjemnością, bez próby przebycia wielu kilometrów lub w szybkim tempie konkretnego odcinka. 

Dzisiaj jestem ja i droga, najprostsza, którą już widzieliście je we wcześniejszych postach, a jak nie to zobaczycie ją w tym. Niczego nie chce udowadniać, chce biegnąć i cieszyć się drogą. Wydaje mi się, że aktywności, które w ogóle nas nie cieszą nie powinniśmy uprawiać hobbistycznie. Dlatego warto biegnąć kiedy naprawdę będziemy mieć na to ochotę, kiedy za tym po prostu zatęsknimy. W moim przypadku tydzień przerwy to bardzo długo. Teraz kiedy biegnę czuje się dobrze. Podobno doceniamy coś jeżeli to stracimy i muszę przyznać, że coś w tym jest. Piękne słońce, lekki wiatr, ciemne chmury, czego chcieć więcej? Wieje zimny wiatr, przez co biega się trochę nieprzyjemnie, ale myślę, że bardziej nieprzyjemnie by było chcieć a nie spróbować. Warto iść zobaczyć przyrodę, zmierzyć się z naturą. Widoki przyrody, to dla nich warto się zatrzymywać, pospacerować, w końcu jest niedziela. Jest godzina 15:27, spaceruję, moje nogi dzisiaj szybko się męczą, powrót do formy chwilę potrwa, jednak myślę, że warto. Po chwili ruszyłem i będę biegnąć tak aż do celu.

Wróciłem o godzinie 15:39. Stwierdzam- aktywność fizyczna sprawia, że czuje się lepiej. W moim przypadku to działa, czuje się o wiele lepiej niż jak siedziałem i zastanawiałem się co by tu tutaj porobić. Dlatego nie pozostaje mi nic innego jak polecić bieganie czy jakąkolwiek aktywność fizyczną czy to na zewnątrz czy w pomieszczeniu. Myślę, że warto to dostosować do swoich potrzeb i możliwości, a potem ruszać i zrobić trening, który nas nie tylko zmęczy, ale też trochę ucieszy. Jeżeli nasze treningi szczerze nas nie cieszą przez bardzo długi czas, to może lepiej zmienić aktywność albo ich intensywność. Warto próbować nowych sportów, by odnaleźć to co nas cieszy. Uważam, że to jest kluczem do spędzania wolnego czasu w dobry sposób. To będzie na pewno lepsze niż przeleżenie całego wolnego. Dlatego, byle do przodu! Byle zdrowie było! 






 Źródło zdjęcia: własne   

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

SATYSFAKCJA

Na koniec początku

Rutynowy sport