Mój najkrótszy bieg i tekst
Wybiegłem około godziny 10:30. Po przebiegnięciu kilometra, może dwóch poczułem ogromny ból w nodze, musiałem zawrócić. Przyznam się szczerze, że zdarzyło mi się to po raz pierwszy odkąd biegam. Około godziny 10:50 byłem już w domu.
Ból nogi jest
duży kiedy zaczynam biegnąć, gdy chodzę nic się nie dzieje. Być może to
chwilowe, w każdym razie muszę poczekać i zobaczyć co dalej. Czy przestanie
mnie boleć, czy będę musiał jakoś interweniować. Bieganie dzisiaj już sobie
odpuszczę. Nie ma co ryzykować. Biegnąć w jeden dzień żeby przez to nie móc
najprawdopodobniej biegnąć w kolejne mija się z celem. Dlatego najlepiej jest
poczekać i zobaczyć do jutra jak się rozwinie sytuacja.
Najważniejsze
jest to, że nie ma się co załamywać, ból można przeczekać jeden dzień, a jeśli
nie, zawsze można odwiedzić lekarza. Najważniejsze jest to zrozumienie, że bez
dobrego samopoczucia i zdrowia nie pobiegamy zbyt długo. W takiej sytuacji
lepiej dmuchać na zimne. Będę teraz odpoczywał, zobaczę co dalej. Miejmy
nadzieję, że pozdrowienie „Do jutra” się spełni. Przyznam się szczerze, że
bardzo rzadko mam takie sytuację i bardzo ich nie lubię, no ale co zrobić?
Trzeba czekać i liczyć na to, że to tylko lekkie przetrenowanie, a jutro
wszystko dojdzie do normy. W każdym razie zobaczymy. Ja to traktuję jako nowy
przystanek w drodze do celu. Myślę, że w takich przypadkach lepiej być dobrej myśli. Dlatego gdy wam się coś takiego zdarzy zachowajcie spokój i nie załamujcie się, wszystko się rozwiąże. W takim razie do następnego biegania i oby to było
jak najszybciej.
Źródło zdjęcia: https://unsplash.com/photos/man-in-white-sleeveless-top-WX7FSaiYxK8

Komentarze
Prześlij komentarz