Uzewnętrznianie na bieganie
Według mnie jest to sposób na bycie o krok bliżej od tego czego pragniemy. Swoją drogą pragnienie jest nieodłączną częścią tego sportu. Mowa tu nie tylko o organizmie człowieka i biologicznej potrzebie jego nawadniania, ale co równie ważne potrzebie psychicznej. Dzięki pragnieniu czegokolwiek wstajemy z łóżka!!! Co za tym idzie? Naturalną potrzebą naszego ciała jest ruch. Jak dołączyć bieganie lub jakikolwiek sport do codziennego życia biorąc pod uwagę, że mamy prace, studia, dzieci i wiele innych obowiązków? Przyznam się szczerze, że cały czas się zastanawiam i szukam pomysłów.
Kiedy wracałem ze stażu czy studiów i miałem postanowienie, żeby pobiegać, mój zapał kończył się tego samego dnia albo kilka dni później. Wydawałoby się, że znalezienie godziny czy półtorej w ciągu całego dnia jest niezwykle proste, przecież doba ma 24 godziny!!! Jednak minuta za minutą, sekunda za sekundą rozumiałem, że nie potrafię organizować swojego czasu, ustalać priorytetów, a co gorsza znaleźć w sobie siły do takiego treningu. Bieganie to proces, na który trzeba się przygotować, zrobić kilkuminutową rozgrzewkę, wziąć ze sobą wodę, przebrać się, ustalić gdzie biegamy i czy w ogóle tego chcemy. Gdy już to ustalimy, wtedy- ruszamy. Mój pierwszy trening kiedy dawno nie biegałem, zapamiętałem właśnie tak.
Było lato trening zapowiadał się ciekawie, ekscytująco, z każdą minutą patrzyłem na upływający czas i drogę. Wydawały się one nie mieć końca. Zrobiłem okrążenie, cały bieg trwał około 40 minut. Z czego było to kilka przerw gdzie łapałem oddech za oddechem i myślałem, że padnę. Kiedy wracałem po pierwszym treningu zmęczony, niemiłosiernie obolały, nie miałem ochoty na nic. Doba mogła by nie mieć dla mnie 24 godzin i jeszcze to słońce tak naparzało, że masakra. Zastanawiałem się po co to właściwie robię. Pierwsze co mi przychodzi na myśl to to, żeby schudnąć, poprawić sylwetkę- jakie to banalne. Drugi powód u mnie działa to tak, że jak biegam to nie palę, więc jest to dla mnie dobry sposób żeby rzucić używki ( przynajmniej na okres kiedy biegam), poprawić oddech. Staram się myśleć tylko o pozytywnych rzeczach, które są związane z tym moim bieganiem. To sprawia, że chce robić to cały czas, nawet mimo tego, że dzień był paskudny. To moje chwile, to mój czas. Istotne też jest to jak lubimy biegać i jakie do tego mamy możliwości? Z tego powodu, że mieszkam na wsi mogę wybrać wiele różnych lokacji, które mi odpowiadają. W moim przypadku jest to zazwyczaj pobliski las czy droga wokół mojej ulicy, ma ona kilka kilometrów, gdy jest zimno wskakuje również na rowerek w domu i kręcę. Jest to dobra alternatywa, kiedy przychodzą zimniejsze dni.
Podsumowując bieganie to moja ucieczka, to mój sposób na przełamywanie barier, które spotykam na swojej drodze. Bieganie to też radość z ich przekraczania i szukania nowych. Tym dla mnie jest bieganie, a czym jest dla was?
Cześć nazywam się Krzysztof i chce wam opowiedzieć o swoim bieganiu.
Autor: Krzysztof Urbańczyk
Źródło zdjęcia: https://unsplash.com/photos/person-running-on-top-on-hill-during-daytime-CVvFVQ_-oUg

Komentarze
Prześlij komentarz